24.4.20

Kjujewna na ratunek - opowieść krótka.





...w gardle zaschłoooo miiiii i butelka zupełnie, zupełnie już pusta... - zaśpiewał walczący z rzeczywistością Tatuś-Bajarz. Wspomagał się gitarą, która odbiegała od nut tylko trochę mniej od śpiewaka.

Młoda usłyszawszy te słowa uniosła brwi, a promyk radości zawitał w jej wzroku. Wyszła z pokoju. Za chwilę wróciła ze szklanką wody.


- Proszę tatusiu.


Kurtyna...